Uczeń podstawówki w Piasecznie nie mógł się chyba doczekać rozpoczęcia lekcji. W dniu 3 stycznia na ul. Głównej chłopiec zlekceważył czerwone światło dla pieszych i wszedł na drogę. W tym samym czasie jezdnią poruszały się samochody, a 10-latek trafił niemal pod koła jednego z nich.
– Na całe szczęście, nastolatek nie doznał poważnych obrażeń. Skończyło się na potłuczeniach i chwili grozy, którą przeżył nie tylko sam chłopiec, ale też kierująca mini, jak również inni naoczni świadkowie zdarzenia. Całe zdarzenie zarejestrowane zostało kamerą samochodową uczestniczki tego zdarzenia. Okazało się, że 10-latek w tym czasie był pod opieką matki, która sama stwierdziła, że nic nie jedzie, więc mogą przechodzić na drugą stronę – informuje st. asp. Magdalena Gąsowska z piaseczyńskiej policji.
Przypomnijmy, że na tym samym przejściu dla pieszych niedawno doszło do potrącenia dziecka jadącego na hulajnodze.
– Pamiętajmy o tym, że pojazd, jadąc nawet z niewielką prędkością, nie jest w stanie zatrzymać się w miejscu. Natomiast zielone światło na sygnalizatorze to dla kierującego autem sygnał do kontynuowania jazdy. Widząc go, ma on prawo oczekiwać, że przejście dla pieszych będzie wolne od osób nieuprawnionych do przechodzenia. Apelujemy do wszystkich pieszych, a w szczególności do rodziców i opiekunów dzieci. To od nas, dorosłych, w dużej mierze zależy, jak będą się zachowywać nasze dzieci. Dajmy im dobry przykład: przestrzegajmy przepisów, zwracajmy uwagę na sygnalizację świetlną, uczmy zasad bezpiecznego przechodzenia przez jezdnię. Każdego dnia nasza postawa kształtuje ich nawyki – podkreśla oficer prasowa piaseczyńskiej komendy.
Napisz komentarz
Komentarze