Po wyburzeniu spalonych kamienic na Nadarzyńskiej uporządkowany teren przy samej ulicy, przed ostatnią pozostałą kamienicą zamienił się w coś na kształt parkingu.
Jest bardzo nierówno, gdzieniegdzie spod piasku prześwituje gruz, ale nie przeszkadza to kierowcom w pozostawianiu tutaj swoich aut. Miejsce blisko głównego ciągu komunikacyjnego ulicy Kościuszki na pewno kusi, co pokazuje, że planowana przez urząd budowa parkingu w tym miejscu zdecydowanie ma sens. Gołym okiem widać, że nawet bez profesjonalnego przygotowania terenu, jak to miało miejsce na działce po dawnym domu parafialnym, chętnych do zaparkowania auta nie zabraknie. Jedyną niewiadomą będzie już tylko stan tego „parkingu” po większych opadach deszczu.
Napisz komentarz
Komentarze