Nasze państwo co i rusz wymyśla kolejne obowiązki, którymi „uszczęśliwia” samorządy, zrzucając na nie coraz to nowe obowiązki, że wspomnę tylko rewolucję śmieciową.
W przypadku Piaseczna dochodzi dodatkowo zwiększająca się regularnie liczba mieszkańców. Efektem tego wszystkiego jest ciasnota w urzędzie i konieczność wynajmowania dodatkowych pomieszczeń na wolnym rynku.
Dziś urząd gminy przy Kościuszki jest już pełen. Na zewnątrz przeniesiono kilka wydziałów – przy Wojska Polskiego mieści się Wydział Gospodarki Odpadami, na Kusocińskiego Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkolnictwa. Tydzień temu pisaliśmy o budynku po dawnej skarbówce, który w swe posiadanie ma przejąć starostwo powiatowe. Dodatkowy obiekt w zasobie pozwoli poprawić nieco warunki lokalowe poszczególnych jednostek powiatu. Nie jest tajemnicą, że o budynek walczyła również gmina, która pilnie potrzebuje nowych powierzchni.
Równolegle nową siedzibę buduje konstanciński magistrat. Piaseczno mogłoby pozazdrościć, mogłoby też rozpocząć budowę – a właściwie rozbudowę – własnego obiektu. Plany gotowe są od dawna i zakładają „wypełnienie pustki” pomiędzy obecnym budynkiem a Przystankiem Kultura. Problemem są, rzecz jasna, finanse – gdy Piaseczno było stać na takie przedsięwzięcie, wszyscy powoli przygotowywali się do wyborów i trudno było inwestować w co innego niż drogi, chodniki czy szkoły. Z kolei teraz wolnych środków finansowych nie widać na horyzoncie...
Napisz komentarz
Komentarze