Coś drgnęło w sprawie budowy chodnika przy drodze wojewódzkiej 721, łączącej Piaseczno przez Chyliczki z Konstancinem. Jak informuje członek zarządu powiatu Ksawery Gut, samorządy będą wspólnie pracować nad stworzeniem pełnej dokumentacji projektowej.
Cofnijmy się w czasie, do początku lat 90. Autobusów i samochodów jeszcze nie za wiele, wszyscy są przyzwyczajeni do przemieszczania się pieszo lub rowerem. Szerokie pobocze przy drodze wojewódzkiej, pozostałość po torach wąskotorówki do Wilanowa, to wygodne rozwiązanie. Dzieci można spokojnie wysłać pieszo do szkoły, bez żadnego ryzyka przejdą na drugą stronę i dotrą na miejsce bezpiecznie. Mija kilkanaście lat i sytuacja zmienia się diametralnie.
Droga jest pełna samochodów, jedyny autobus jeździ raz na godzinę w szczycie, „szału nie ma”. Z Chyliczek do Piaseczna nieco ponad 3 kilometry, średnio 40 minut pieszo. Przejścia dla pieszych bez świateł, mrugająca „pomarańcz” może co najwyżej rozjaśnić mrok nocy, ale nie zwrócić uwagi kierowców. Przynajmniej raz do roku na pasach dochodzi do wypadku – potrącony rowerzysta i złamany obojczyk, matka ze złamaną nogą i dziecko, które cudem ucieka przed pojazdem sprawcy. Jesienią i wiosną pobocze zamienia się w bajoro. W zimie pługi zagarniają śnieg właśnie na pobocze – można iść po kolana w białym „puchu”, albo skrajem oblodzonej jezdni…
W roku 2009 powiat, po wielu naciskach, wykonał wstępny projekt chodnika i ścieżki rowerowej wzdłuż drogi wojewódzkiej 721, od Piaseczna aż do Konstancina. Przez sześć lat, pomimo próśb i wniosków płynących od mieszkańców, nie było woli, aby skierować pieniądze na realizację chodnika. W minionym tygodniu członek zarządu powiatu, Ksawery Gut, poinformował o prowadzonych rozmowach z samorządami Piaseczna i Konstancina na temat współfinansowania inwestycji.
Gorąco kibicujemy jak najszybszym ustaleniom i przystąpieniu do potrzebnych od dawna działań.
Napisz komentarz
Komentarze