Na scenie koncert piosenek strażackich i dyskotekowych, ale też pieśni patriotycznych. Na jednych straganach balony, wata cukrowa i tanie plastykowe zabawki. Na drugich produkty regionalne i rękodzieło. Strzelnica z lunaparku, kolorowe dmuchańce dla dzieci i finał konkursu na tradycyjny wieniec. Tegoroczne dożynki w Prażmowie to wyjątkowo szerokie spektrum atrakcji.
- To prawda. Te dożynki zdecydowanie były inne niż w ostatnich latach - przyznaje Violetta Kraskowska, inspektor ds. promocji w Urzędzie Gminy Prażmów. - Postawiliśmy w tym roku na powrót od ludowości. Do tego, żeby przywrócić jak najwięcej tradycji dożynkowych.
Przed budynkiem urzędu rozstawiły się stoiska z produktami regionalnymi. Można było kupić tam między innymi kozie sery z Gabryelina, miody z Ustanowa, rzeźby z Krępy. Żywe zwierzęta - króliki, kozy, alpaki - jako atrakcja dla najmłodszych, skutecznie konkurowały z rozstawionymi nieopodal dmuchanymi zabawkami. Brakowało mi na imprezach dożynkowych takich stoisk z dobrami regionalnymi, produktami naszych mieszkańców - przyznaje Violetta Kraskowska. - Udało nam się ich przygotować w tym roku dwanaście. Nazwaliśmy to rondem dobroci.
Najważniejszym pomysłem na powrót do tradycji był konkurs na najładniejszy wieniec dożynkowy. Zdecydowało się wziąć w nim udział osiem z 27 sołectw gminy. Mimo iż Prażmów postrzegany jest jako gmina rolnicza, największym kłopotem okazał się brak materiału na wykonanie wieńców - zboża. Urząd postanowił nieodpłatnie wydawać zboże sołectwom zainteresowanym konkursem. - Zboże zebraliśmy w lipcu na polu pana Matulki. Pszenica, pszenżyto, owies - był tego cały samochód - opowiada Violetta Kraskowska - Trzymaliśmy je potem w stodole wicewójta Prażmowa Sławomira Szymaniaka. Musiało być tak rozwieszone, żeby się nie pozaginało, żeby nadawało się do wykorzystania.
Potem był warsztaty robienia wieńców dożynkowych. Prowadziła je Wanda Kłosiewicz, która przez wiele lat robiła wieniec reprezentacyjny dla gminy Prażmów, zanoszony co roku do kościoła. Podczas warsztatów rozdano zboże.
O tym, który wieniec jest najładniejszy zdecydowali podczas dożynek mieszkańcy. W tajnym głosowaniu uznali za najpiękniejszy ten wykonany w Dobrzenicy-Błonie.
- Nasz wieniec powstał przy dużym udziale moich mieszkańców, mieszkańców mojego sołectwa. Ogromnie się cieszę, że wygraliśmy - nie kryje radości Anna Arciuch, sotłys wsi Dobrzenica-Błonie. - W szczególny sposób chciałabym podziękować najbardziej zaangażowanym osobom, czyli paniom: Justynie Kornet, Magdzie Matulce, Jadwidze Pośnik, Ewie Sobocińskiej oraz panu Mirkowi Matulce. Bez jego pomocy nie mielibyśmy zboża na ten wieniec. Bardzo, bardzo wszystkim dziękuję. Tym bardziej, że wieniec dożynkowy robiliśmy po raz pierwszy w życiu.
Drugie miejsce w konkursie zajęło sołectwo Wilcza Wólka, zaś trzecie Wola Prażmowska.
Napisz komentarz
Komentarze