Wolontariat często postrzegany jest przez uczniów jako praca, która przyniesie im dodatkowe punkty na świadectwie. W uwielińskiej placówce znajdziemy jednak grono młodych ludzi, którzy rozumieją, że najważniejsza jest pomoc innym. Jak to się zaczęło?
– 23 października 2014 roku w Katowicach miała miejsce tragiczna eksplozja gazu w kamienicy przy ul. Chopina 18. Około godziny 6.00 rano mieszkańcy usłyszeli potężny huk, który wstrząsnął okolicą, a chwilę później budynek został dosłownie rozerwany. Pożar, który wybuchł w wyniku eksplozji, doprowadził do zawalenia się części kamienicy, a zniszczenia były tak ogromne, że cała okolica została ewakuowana. Tragedia mieszkańców kamienicy zainicjowała w naszej szkole zbiórkę dla poszkodowanych. Spontanicznie grupa uczniów zorganizowała pierwszą akcję, podczas której zbierali rzeczy najbardziej potrzebne: długoterminową żywność, wodę, ręczniki, pościel, ubrania, artykuły szkolne oraz smakołyki dla dzieci. Zgromadzone dary wysłaliśmy bezpośrednio do Katowic, do świetlicy w której przebywała część mieszkańców tego budynku – informuje nas Iza Ratajczyk, wspominając początki szkolnego wolontariatu.
Liczne akcje
Przez 10 lat wolontariusze Szkoły Podstawowej im. Żołnierzy Armii Krajowej w Uwielinach organizowali wiele akcji – w tym Dzień Tolerancji, Dzień Życzliwości czy Dzień Postaci z Bajek. Uczniowie sprzątali pomnik patrona szkoły w Piskórce, organizowali zbiórki dla Domu Dziecka w Łbiskach i brali udział w przygotowaniach do Szlachetnej Paczki. Cyklicznie przygotowują też zbiórki rzeczy dla schroniska w Czaplinku czy zbiórki żywności dla potrzebujących rodzin. Są pomocą w organizacji wydarzeń, akcji, festynów, turniejów sportowych. To jednak tylko część akcji, w które włącza się szkolny wolontariat.
– Wolontariuszem może zostać każdy uczeń, który uczęszcza do szóstej klasy. W pierwszym roku uczniowie uczą się od starszych kolegów i koleżanek, jak działać w organizowanych akcjach. W klasie siódmej wytrwali wolontariusze składają uroczyste ślubowanie i otrzymują zielone koszulki. Do tej pory w szeregach Szkolnego Koła Wolontariatu SIÓDEMKA było około 500 wolontariuszy. Uczniowie bardzo chętnie angażują się w organizację wszystkich akcji organizowanych w ciągu roku. Sami również inicjują akcje, w których wszyscy uczestniczymy – podkreśla Iza Ratajczyk ze Szkoły Podstawowej w Uwielinach.
.jpg)
Jubileusz wolontariuszy
W grudniu Szkolne Koło Wolontariatu obchodziło 10-lecie działalności. Na uroczystości pojawili się nie tylko obecni wolontariusze, lecz także absolwenci, którzy opuścili już mury szkoły, ale idea wolontariatu nadal jest dla nich ważna.
– 5 grudnia w naszej szkole odbyła się uroczysta gala z okazji 10-lecia Szkolnego Koła Wolontariatu SIÓDEMKA. Razem z uczniami z klas ósmych przygotowaliśmy akademię, w której podsumowaliśmy te 10 lat naszej działalności. W uroczystości wzięli udział wolontariusze-absolwenci, którzy od 2014 roku byli w szeregach SIÓDEMKI oraz zaproszeni goście – Przyjaciele SIÓDEMKI – dodaje Iza Ratajczyk.
Bezinteresowna pomoc
Zapytaliśmy opiekunkę szkolnego wolontariatu o to, dlaczego warto być wolontariuszem.
– Wolontariat w SIÓDEMCE tworzą młodzi ludzie, którzy angażują się społecznie. Podczas organizowania akcji pomocowych można dostrzec, ile radości sprawia im niesiona pomoc. Osoby, którym wolontariusz pomaga, sprawiają, że ma On poczucie spełnienia, satysfakcję, radość z pracy zespołowej i z efektów swojej pracy. Współpraca z innymi oraz działanie na rzecz innych podnoszą młodych na duchu, wzmacniają ich, pozwalają być wdzięcznym. Zadowolenie zyskują również osoby, którym wolontariusz pomaga, a on sam w odpowiedzi dostaje uśmiech innych. Wolontariat otwiera na lepsze poznanie innych i samego siebie, umożliwia sprawdzenie się w różnych sytuacjach, przekraczanie własnych granic i przełamywanie barier z innymi, umożliwia poznanie i próbowanie nowych rzeczy, pozwala zyskać inną perspektywę i rozwijać swoją osobowość – podsumowuje Iza Ratajczyk.
Napisz komentarz
Komentarze