O wydarzeniach Fundacja z Tarczyna poinformowała w poniedziałek 20 stycznia w mediach społecznościowych.
– To się nie dzieje naprawdę! Piszemy to i nie wierzymy, że to się dzieje. W naszej kociarni był pożar! Spalił się jeden z dwóch grzejników ogrzewających kociarnię – przekazała Fundacja.
Pożar nie zdążył się rozprzestrzenić, jednak i tak poczynił ogromne straty.
– Szczęście w nieszczęściu, że nie rozgorzał i nie doszło do najgorszego – zamiast tego tlił się. Kiedy popołudniowa zmiana przyszła do kociarni, okazało się, że nasze koty podtruły się tymi trującymi oparami. 13 kotów jest w klinice – 4 z nich Paprotka, Roxy, Zefir i Kokos są w złym stanie – poinformowała Fundacja Zwierzokracja.
Wyposażenie kociarni w znacznej części nadaje się do wyrzucenia, jak podkreśla Fundacja. Zwierzęta są w trakcie badań.
– Naprawdę nie wiemy, co mamy powiedzieć, napisać. To cios, który nie wiemy, czy przetrwamy – dodaje Fundacja Zwierzokracja w mediach społecznościowych.
Fundacja prosi o darowiznę na cele statutowe związane z uprzątnięciem kociarni po pożarze.
Napisz komentarz
Komentarze