20-letni kierowca auta marki Kia zignorował opuszczone półzapory na przejeździe kolejowym w Nowej Iwicznej. Mężczyzna ominął je i slalomem przejechał przez tory.
– Daleko jednak nie pojechał, ponieważ po drugiej stronie został zatrzymany przez funkcjonariuszy piaseczyńskiej "drogówki". Zdarzenie zakończyło się mandatem w wysokości 2000 złotych i 15 punktami karnymi, chociaż wszyscy doskonale wiemy, że mogło zakończyć się o wiele gorzej, bo przy spotkaniu pojazdu z wielotonowym pociągiem kierujący nie miałby żadnych szans – informuje podkom. Magdalena Gąsowska z piaseczyńskiej policji.
Młody kierowca ignorując zakazy, naraził na niebezpieczeństwo nie tylko siebie.
– Niestety, wciąż wiele osób sądzi, że czerwone światło przed przejazdem kolejowo - drogowym jest tylko ostrzeżeniem, a nie kategorycznym zakazem wjazdu na torowisko. Wciąż znajdują się tacy, którzy uważają, że przejechanie slalomem między opuszczonymi rogatkami to oszczędność czasu, a nie igranie ze śmiercią – informuje piaseczyńska policja.
Napisz komentarz
Komentarze