Pieszy potrącony na al. Krakowskiej w Łazach zginął na miejscu. Nie szedł przez przejście dla pieszych, ale na pasach również nie jest tu bezpiecznie.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że w piątek 1 marca około godziny 23.00 40-letni mężczyzna wtargnął na jezdnię w niedozwolonym miejscu i został potrącony przez nadjeżdżającego hyundaia. Kierowca samochodu był trzeźwy. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Piasecznie, która ustali m.in. stan ofiary w momencie wypadku. Doszło do niego zaledwie około 400-500 m od przejścia dla pieszych na wysokości ul. Podleśnej. Trzy dni później, tuż przed tym przejściem doszło do kolizji, w której poważnie uszkodzone zostały cztery samochody. Na szczęście tym razem nikt nie ucierpiał.
Okoliczni mieszkańcy zwracają uwagę, że przejście dla pieszych nie jest bezpieczne. Rok temu, po licznych monitach zebra została doświetlona. Zwiększa to wprawdzie widoczność pieszego, który już jest na pasach, ale nadal jadący z dużą prędkością kierowcy nie mają szansy zobaczyć go wystarczająco wcześnie. Postawiono tu ograniczenia prędkości, ale kierowcy jadący al. Krakowską rzadko ich przestrzegają. Przejście jest zlokalizowane przy przystankach autobusowych, w dodatku ul. Podleśną do pobliskich szkół udają się również dzieci i młodzież.
– Jadąc od strony Warszawy naprawdę słabo widać to przejście, bo jest ciemno, a dodatkowo jest tu niewielkie wzniesienie – mówi kierowca mieszkający w Łazach. – Ja zwalniam, bo znam to miejsce, ale znakomita większość innych samochodów jeździ tędy bardzo szybko.
Niestety oświetlenie daje pieszym złudne poczucie bezpieczeństwa i wchodzą na jezdnię przekonani, że kierowca ich widzi. Nie można też zapomnieć, że mowa tu o drodze, gdzie duży ruch panuje nawet w godzinach nocnych. Warto zadbać o elementy odblaskowe, które pozwalają szybciej dostrzec pieszego. St. asp. Maciej Blachliński zachęca też mieszkańców do skorzystania z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.
– W momencie, gdy taka informacja pojawi się na mapie zagrożeń, policja zweryfikuje sytuację, sprawdzimy to miejsce – mówi. – Wynik takiej analizy i kontroli może ułatwić domaganie się od odpowiedzialnych osób dokonania zmian, poprawiających bezpieczeństwo – zauważa.
Skrzyżowanie al. Krakowskiej z ul. Podleśną leży niestety na granicy gmin Lesznowola i Raszyn, a tym samym dwóch powiatów. To utrudnia starania o wprowadzenie zmian, bo samorządy chętnie przekazałyby problem sąsiadowi. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak sytuacja ulegnie poprawie, zanim dojdzie do tragedii. Na razie apelujemy do pieszych o wyjątkową ostrożność i korzystanie z elementów odblaskowych czy latarek, które poprawią ich widoczność na drodze.

Napisz komentarz
Komentarze