Działkowa wygląda coraz gorzej, burmistrz nie planuje jej naprawiać, a dokumenty dotyczące porozumienia miedzy Piasecznem a Konstancinem-Jeziorną nadal krążą między urzędami.
Stojąc obok skrzyżowania ulic Głowackiego i Działkowej, bardzo łatwo się zorientować, kto tu jeździ systematycznie, a kto zawitał po raz pierwszy lub po dłuższej przerwie. „Stali bywalcy” mają swoje strategie ominięcia najgorszych dziur-pułapek. „Nowi” zatrzymują się i nie wiedzą co zrobić, by nie uszkodzić koła czy podwozia. Stan ul. Działkowej w tym miejscu jest bowiem dramatyczny. A i na pozostałym odcinku od dawna dobrze nie jest.
– Kwestia wypadku na tej ulicy, kwestia jakiejś tragedii, to jest tylko kwestia czasu – mówił jesienią 2019 roku w konstancińskim ratuszu jeden z mieszkańców. Niemal identyczną opinię usłyszeliśmy w ubiegłym tygodniu od innego.

Czekamy na tragedię?
– Kiedy kamień spod mojego koła uderzył w ramę jadącego ulicą roweru, z przerażeniem pomyślałem o tym, że mogłoby to być dziecko, że kamień mógłby uderzyć kogoś w głowę. Moim zdaniem pytanie nie brzmi czy, ale kiedy dojdzie do tragedii na tej ulicy – podzielił się refleksją nasz czytelnik. – Czy naprawdę nikt się nie zastanawia nad odpowiedzialnością za bezpieczeństwo osób, które korzystają z tej ulicy? Przepychanki będą trwać aż stanie się tragedia i jak zawsze w takich przypadkach okaże się, że jednak „da się”?
Czytaj także: Działkowa. Kolejne podejście
Papiery krążą
Za chwilę skończy się maj, a porozumienie między gminami Piaseczno i Konstancin-Jeziorna w sprawie projektowania przebudowy ul. Działkowej nadal nie zostało zawarte.
– Odpowiednie uchwały budżetowe zostały podjęte w grudniu ubiegłego roku. Sprawa dawno mogłaby ruszyć do przodu, ale burmistrz Kazimierz Jańczuk za każdym razem wprowadza kolejne poprawki do wzoru porozumienia, mimo że zgadzamy się na jego propozycje – mówi wiceburmistrz Piaseczna Robert Widz. I nie ukrywa obaw o to, jak będą wyglądać uzgodnienia projektowe, jeśli dwustronicowego porozumienia o przekazaniu projektowania gminie Piaseczno nie udało się podpisać przez 4 miesiące. Obecnie dokumenty są w Piasecznie. Burmistrz Daniel Putkiewicz zapowiedział odpowiedź w najbliższych dniach.
Czytaj także: Czy radni dołożą 20 mln zł do przebudowy Geodetów i Energetycznej?
Jak nie wiadomo, o co chodzi…
A projektowanie to dopiero pierwszy krok do inwestycji. Burmistrz Jańczuk niezmiennie podkreśla, że gmina nie ma na to zadanie środków i ostatnio napomknął, że oczekuje od Piaseczna finansowania przebudowy na poziomie 90% kosztów. Warto podkreślić, że ul. Działkowa należy do gminy Konstancin-Jeziorna i w gruncie rzeczy to właśnie na tym samorządzie spoczywa obowiązek utrzymania jej w należytym stanie. Gmina Piaseczno, mając świadomość, jak ważna jest to droga dla mieszkańców Józefosławia, od lat wyraża gotowość dofinansowania tej inwestycji. W przypadku projektowania ma pokryć 70% kosztów. Jednak próba przerzucenia niemal całych kosztów na sąsiedni samorząd może nie spotkać się ze zrozumieniem.

Naprawy nie będzie
Najważniejszą kwestią jest jednak obecny stan drogi. Po decyzji PINB, który uznał ul. Działkową za samowolę budowlaną, burmistrz Jańczuk chciał ją zamknąć dla ruchu. Na taką organizację ruchu nie wyraził zgody starosta. Upadł też ze względów formalnych pomysł pozbawienia Działkowej statusu drogi publicznej. Burmistrz zapowiedział więc wprowadzenie ograniczenia prędkości do 20 km/h i tonażu do 3,5 t. Wciąż trwa na stanowisku, że wstrzymanie prac budowlanych, o którym mówi decyzja PINB, oznacza brak możliwości naprawy istniejącej nawierzchni. Informacji tej nie potwierdza sam PINB. Przeciwnie, burmistrz nie tylko ma prawo, ale wręcz obowiązek utrzymywać drogę w stanie zapewniającym bezpieczeństwo ruchu.
– Na razie nie przewiduję żadnych napraw – powiedział nam w ubiegły piątek Kazimierz Jańczuk.
Napisz komentarz
Komentarze